Śpiewniki Weselne
Idealne śpiewniki weselne
Śpiewnik Dodał: tadeusz (17.08.2025 10:37) | Drukuj śpiewnik | Zapisz na dysk
Dożynki i 2025
Data: 17-08-2025
Miejscowość: Piaski Drużków

Adela już zakłada suknię cienką
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją dla kogo ta sukienka ?
Dla kochasia, który odszedł w siną dal
Ref. W siną dal, w siną dal
To dla kochasia, który odszedł w siną dal
Czerwone ma podwiązki pod tą suknią
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją dla kogo taki luksus ?
To dla kochasia, który odszedł w siną dal
Ref. W siną dal, w siną dal ..............
U drzwi, u drzwi, jej tatuś czyści spluwę
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją na czyją to jest zgubę
Dla kochasia, który odszedł w siną dal
Ref. W siną dal, w siną dal ...............
Nad łóżkiem ślub stwierdzono rejentalnie
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją z kim żyjesz tak moralnie ?
Z kochasiem, który odszedł w siną dal.
Ref... W siną dal, w siną dal
Pomaszerował lew prawa w siną dal.
Dwanaście listeczków przy tej białej róży
Dwanaście aniołków,dwanaście aniołków
Tobie dzisiaj służy.
Dwanaście aniołków,dwanaście aniołków
Tobie dzisiaj służy.
Dałam Panu rączkę. Ksiądz dał mi obrączkę
Zalałam się łzami, zalałam się łzami
przed jego oczami.
Zalałam się łzami, zalałam się łzami
przed jego oczami.
O wianku wianeczku z białych róż narwany
Bardziej ci mi go żal, bardziej ci mi go żal
niż rodzonej mamy.
Bardziej ci mi go żal, bardziej ci mi go żal
niż rodzonej mamy.
Bo z mamą rodzoną nie będę mieszkała
Tylko z tobą Jasiu, tylko z tobą Jasiu
bom ci ślubowała.
Tylko z tobą Jasiu, tylko z tobą Jasiu
bom ci ślubowała.
Dałabym ci buzi. Ale byś powiedział
A ja bym tak chciała, a ja bym tak chciała
żeby nikt nie wiedział.
A ja bym tak chciała, a ja bym tak chciała
żeby nikt nie wiedział.
Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał,
opowiedziałbym o swej miłości,
którą przeżyłem sam.
A co? A wszystko te czarne oczy,
gdybym ja je miał,
za te czarne cudne oczęta
serce, duszę bym dał.
Fajki ja nie palę, wódki nie piję,
ale z żalu, żalu wielkiego
ledwie co żyję.
A co? A wszystko te czarne oczy, ?
Ludzie mówią głupi, po coś ty ją brał,
po coś to dziewczę czarne, figlarne
mocno pokochał.
A co? A wszystko te czarne oczy, ?
1. Głęboka studzienka, głęboko kopana,
A przy niej Kasieńka jak wymalowana.
2. Przy studzience stała, wodę nabierała,
O swoim Jasieńku kochanku myślała.
3. Głęboka studzienka czy mam do cię skoczyć,
Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy.
4. Gdybym cię Jasieńku, w wodzie zobaczyła,
To bym ja za tobą do wody skoczyła.
5. Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek,
Com tobie uwiła ze samych różyczek.
6. Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka,
Daleko jest do dna i zimna tam woda.
7. Ucałuję listek szeroki, dębowy,
Razem z pozdrowieniem wrzucę, go do wody.
8. Zanieść go studzienko do Jasieńka mego,
Pozdrów go ode mnie - ja czekam na niego.
Hej bystra woda. bystra wodziczka, pytało dziewczę o Janicka.
Hej lesie ciemny, wirsku zielony, Ka mój Janicek umilony?
Hej mój Janicku, miły Janicku, nie chodź po orawskim chodnicku.
Hej dość ty żeś już nagnał łowiecek, ostań przy dziewczynie kolkowiecek!
Hej powiadali, hej powiadali, hej ze Janicka porąbali.
Hej porąbali go Orawiany, hej za łowiecki, za barany.
Hej dziewce szlocha, hej dziewce płacze: już ze Janicka nie obace.
U orawskiego zamecku ściany Leży Janicek porubany.
Hej Madziar pije, hej Madziar płaci, Hej u Madziara placom dzieci,
Hej placom dzieci, hej płace żona, Hej że Madziara nima doma.
Hej dolom, dolom, od skalnych Tater Hej poświstuje halny wiater,
Hej poświstuje, hej ciska bidom, Hej po dolinach chłopcy idom.
Hej z góry, z góry jadą Mazury
hej z góry, z góry jadą Mazury
jedzie, jedzie Mazureczek
wiezie, wiezie mój wianeczek ? rozmarynowy /x2
Przyjechał w nocy koło północy,
przyjechał w nocy koło północy.
puka , stuka w okieneczko
Otwórz, otwórz panieneczko koniom wody daj. /x2
Jakże ja mam wstać koniom wody dać,
Jakże ja mam wstać koniom wody dać,
kiedy mamcia zakazała,
żebym chłopcom nie dawała, trzeba jej się bać. /2x
Mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój,
mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój,
pojedziemy w obce kraje
tam są inne obyczaje, malowany wóz. /x2
Przez wieś jechali, ludzie gadali,
przez wieś jechali, ludzie gadali,
cóż to, cóż to za dziewczyna
cóż to, cóż to za jedyna jedzie z chłopcami. /x2
Hej, tam gdzieś znad czarnej wody, siada na koń ułan młody,
czule żegna się z dziewczyną, jeszcze czulej z Ukrainą.
Hej, hej, hej, sokoły,
A omijajcie góry, lasy, doły,
dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku,
mój stepowy skowroneczku,
Hej, hej, hej sokoły,
A omijajcie góry, lasy, doły,
dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku,
mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń!
Pięknych dziewcząt jest niemało, lecz najwięcej w Ukrainie,
tam me serce pozostało, przy kochanej mej dziewczynie.
Hej, hej, hej, sokoły...
Ona biedna tam została, przepióreczka moja mała,
a ja tutaj w obcej stronie, dniem i nocą tęsknię do niej.
Hej, hej, hej, sokoły...
Żal, żal, za dziewczyną, za zieloną Ukrainą,
żal, żal, serce płacze, już jej więcej nie zobaczę
Hej, hej, hej, sokoły...
Wina, wina, wina dajcie, a jak umrę pochowajcie
na zielonej Ukrainie przy kochanej mej dziewczynie.
Jak zem lecioł na wesele bez kapusto bez korpiele
i tak dali miedzą a potem diabli wiedzą. 2x
Zaleciołem do karcmiska a tam są dwa weseliska
no to se wywijom gorzołęcke wypijom 2x
A nad ranem ni ma rady trza sie wracac do swej baby
baba w progu stoi i kija na mnie stroi 2x
Oj ty żmijo jadowito tak sie chłopa w chołpie wita
poł kworty gorzoły doloł se chłop do poły 2x
Babe zeproł dziecka zeproł chołpe spalił piec rozwalił
do karcmy sie wrócił i sie tam nie zasmucił
do karcmy sie wrócił karcmarecke obrócił
1.
Bramą przy gościńcu,
z góry od lat dziesięciu,
nikt nie przechodził,
pies ani złodziej.
Pasterz grał na fujarce,
i jak to zwykle w bajce,
śnił że z daleka,
złocista kareta
gościńcem mknie.
ref.
Czy tędy nie jechała,
kareta moja mała,
moja tęsknota,
kareta złota./2x
2.
Boso o białej rosie,
fujarkę wziął i poszedł,
na miejskich brukach,
karety szukać.
Mijają już jesienie,
nie spełnią się marzenia,
bo na tym świecie
o złotej karecie,
nie słyszał nikt.
ref.
Czy tędy nie jechała,
kareta moja mała,
moja tęsknota,
kareta złota./2x
Osiemnaście wiosenek miała
Oczy niebieskie blond włosy/x2
Marianką się nazwała/x2
Marianka raz o północy
Poznała chłopca takiego /x2
Który miał czarner oczy /x2
Oczy czarne,słodkie usteczka,
Od pierwszej chwili wejrzenia,/x2
Kochała go dzieweczka/x2
Gdy go poznała list napisała
Przyjdz na dziewiątą na randkę/x2
Ja będę cie czekałą/x2
Janek przyszedł wzioł ją w ramiona
A ona drżąca szepnęła /x2
Janku jam twoja żona/x2
Lecz nie długo w tym szczęściu trwali
Bo kochanemu Jankowi/x2
Do wojska isc kazali /x2
Janek poszedł kapralem został
Chodz bohatersko wojował/x2
Trzy kule w piersi dostał/x2
Gdy Marianka wieśc te dostała
Padła na ziemie zemdlona /x2
Janku jam cie kochała /x2
Od wioseczki do wioseczki,
Wędrowały cyganeczki.
Wędrowały i tak wróżą,
Że nie warto kochać dużo.
Że nie warto kochać dużo,
I zawierać znajomości.
Teraz taki czas nastaje,
Trzeba forsy dla miłosći.
Za pieniądze ksiądz się modli,
Za pieniądze śluby daje.
Za peniadze się ożenię,
Za pieniądzę życie zmienię.
O la Boga co się stało,
Że nie widac Janka mego.
Czy go woda zamuliła?
Czy go inna namówiła?
Jak go woda zamuiła,
To go wnet na brzeg wyrzuci.
Jak go inna namówiła,
To już do mnie nie powróci.
Raz w niedzielę po obiedzie mąż do żony że jedzie
interesy załatwiać do Płocka
a żoneczka wkurzona jak nie wróci to skona
i powiada jak świetnie się składa / x2
A mąż po Płocku grasuje ładne panny całuje
z dziewczynami się świetnie zabawia
a żoneczka wkurzona jak nie wróci to skona
i powiada jak świetnie się składa / x2
A żoneczka w mieszkaniu śpi spokojnie w ubraniu
wtem się sąsiad do okna zakrada
choć nie skradaj się draniu sama jestem w mieszkaniu
i powiada jak świetnie się składa / x2
Była ciemna już nocka no i mąż wraca z Płocka
i zastaje w swym łóżku sąsiada
wziął scyzoryk rozłożył i z powrotem go złożył
i powiada jak świetnie się składa / x2
Gdym się na świat narodziła
Matuś moja rzekła mi:
"Córuś moja, córuś miła,
Te skrzypeczki daję ci.
Te skrzypeczki - nie do zbycia,
Byle komu nie daj grać,
Do szesnastu latek życia
Nie pokazuj ich na świat."
Gdym szesnaście latek miała
To nieszczęście stało się:
Ja skrzypeczki swe wyjęłam,
By na świat pokazać je.
Smyczek cienki miał, niedługi
I pociągał raz po raz.
Struna pękła - ja zemdlałam,
Bo to było pierwszy raz.
Gdy sześćdziesiąt latek miałam,
Nikt na skrzypcach nie chciał grać.
Struny były poszarpane
I nie chciały głosu dać.
Stoi Andzia w ogrodzie
po kolana we wodzie
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
Chłopcy się tam zebrali
i na Andzie wołali
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
Andziu, Andziu kochana
chodźże z nami do siana
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
Cóż bym jo tam robiła
mama by mnie zabiła
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
Ty mamie tak powiedz
że ty idziesz na spowiedź
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
To się mama ucieszy
że jej córka nie grzeszy
w koszuli bez majtek.
(bis) na boso,cza, cza, cza- hu
1.Szła dziewczyna koło młyna robić jej się nie chce
I spogląda na słoneczko czy wysoko jeszcze?
I spogląda na słoneczko czy wysoko jeszcze?
2.Jak wysoko, tak daleko chwała Panu Bogu
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
3.Tam w ogrodzie przy jagodzie trzy wianki uwiła
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
4.Powiesiła, powiesiła w sieni nade drzwiami
Gdy to mamcia zobaczyła zalała się łzami.
Gdy to mamcia zobaczyła zalała się łzami.
Szła dzieweczka do laseczka, do zielonego- ha, ha, ha,
do zielonego- ha, ha, ha, do zielonego.
Napotkała myśliweczka bardzo śwarnego- ha, ha, ha,
bardzo śwarnego- ha, ha, ha, bardzo śwarnego.
Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?
Gdzie jest ta dziewczyna co kocham ją?
Znalazłem ulicę, znalazłem dom,
Znalazłem dziewczynę, co kocham ją.
Myśliweczku, kochaneczku bardzom ci rada- ha, ha, ha,
bardzom ci rada- ha, ha, ha, bardzom ci rada.
Dałabym ci chleba z masłem, alem go zjadła- ha, ha, ha,
alem go zjadła- ha, ha, ha, alem go zjadła.
Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?...
Jak żeś zjadła, to żeś zjadła to mi się nie chwal- ha, ha, ha,
to mi się nie chwal- ha, ha, ha, to mi się nie chwal.
Jakbym znalazł kawał kija, to bym cię wyprał - ha, ha, ha,
to bym cię wyprał - ha, ha, ha, to bym cię wyprał.
Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?...
1.Jesce jo se nie wiem
ka moje kochanie,
kiedy sie mi jaki
chłopocek dostanie.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
2.Moze jest tu blisko
a moze daleko,
kiedy sie to moje
serdusko doceko.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
3.Zawseś mi matusiu
jedno powtorzała,
zebyk sie w bogactwie
nigdy nie kochała.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Takiego Janicka coby mnie miełowoł
coby mnie łokuchoł, coby mnie sanowoł.
Wysoki zameczek jeszcze go murują mam ładną dziewczynę ale mi ją psują,
wysoki zameczku nie daj sie murować ,ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować,
wysoki zameczku nie dej sie murować, ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować
2.Niebede robiła pójdę z cyganami tam sobie usiądę w cieniu pod wierzbami
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włoży to mnie pocałuje
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włożył to mnie pocałuje
3.Iskierecka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
4.Będą skrzypce, basy będzie harmonija, będzie tam kto żywy do rana wywijał
iskiereczkę ognia gałązeczkę ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
iskiereczkę ognia gałązeczkę ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
Wysokie płoty tata grodził,
wysokie płoty tata grodził,
żeby do Kasi, do Kasi żeby,
żeby do Kasi nikt nie chodził,
żeby do Kasi,
żeby do Kasi nikt nie chodził.
Ale ta Kasia mądra była,
ale ta Kasia mądra była
i dziurę w desce, i w desce dziurę,
i dziurę w desce wywierciła,
i dziurę w desce,
i dziurę w desce wywierciła.
Oj, żeby nie ta dziura w desce,
oj, żeby nie ta dziura w desce,
byłaby Kasia, Kasia by była,
byłaby Kasia panną jeszcze,
byłaby Kasia,
byłaby Kasia panną jeszcze.
Ale ta deska przeszkodziła,
ale ta deska przeszkodziła,
Kasia się panną, panną się Kasia,
Kasia się panną nie nabyła,
Kasia się panną,
Kasia się panną nie nabyła.
Oj, nie pomogą, tato, płoty,
oj, nie pomogą, tato, płoty,
gdy Kasia rada, gdy rada Kasia,
gdy Kasia rada na zaloty,
gdy Kasia rada,
gdy Kasia rada na zaloty.
zielone włoskie orzechy,
zielone włoskie orzechy,
nie masz z baciara pociechy ,
nie masz z baciara pociechy..
bo baciar pije tańcuje,.
bo baciar pije tańcuje,
jak przyjdzie nocka wędruje,
jak przyjdzie nocka wędruje,
koszula na nim stargano,
koszula na nim stargano,
cztery niedziele nie prano,
cztery niedziele nie prano..
cztery niedziele dziś piąto,.
cztery niedziele dziś piąto,
przez tą baciarkę przeklętą
Zielony mosteczek ugina się,
Zielony mosteczek ugina się,
Trawka na nim rośnie, nie sieka się,
Trawka na nim rośnie, nie sieka się.
Żeby ja tę łąkę harendował, (bis)
To bym ja mosteczek wyrychtowoł. (bis)
Czerwone i białe róże sadził, (bis)
I ciebie, dziewczyno, odprowadził, (bis)
Odprowadziłbym cię aż do lasa, (bis)
A potem zawołał hop, sa, sa, sa. (bis)
Logowanie
REJESTRACJA |
Przypomnij hasło
- * pola wymagane
