Śpiewniki Weselne
Idealne śpiewniki weselne
Śpiewnik Dodał: wrobelangelika (15.07.2025 11:48) | Drukuj śpiewnik | Zapisz na dysk
Angelika i Konrad
Data: 23-08-2025
Miejscowość: s

1. Było ciepłe lato, choć czasem padało
Dużo wina się piło i mało się spało
Tak zaczęła się wakacyjna przygoda
On był jeszcze młody i ona była młoda
Zakochani, przy świetle księżyca nocami
Chodzili długimi, leśnymi ścieżkami
Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas
Zawsze mówił jedno zdanie: "Moje śliczne Ty kochanie!"
Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji
Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji
I przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną,
Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będą
Tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne
W samotności przeżył jesień, zimę, wiosnę
Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić,
Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi
Gdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróży
Cieszył się, że ją zobaczy - w końcu tyle dla niej znaczył
Lecz gdy ona go ujrzała, szybko się schowała
Drzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała:
Ref.: Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka
O nie, nie, nie...
Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka (2x)
2. Rozczarował się, bo takie są zawody miłosne
Cierpiał całą jesień, zimę, no i wiosnę
A gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacje
W tamto miejsce, by zobaczyć tę pamiętną ubikację
Tak się stało, że przypadkiem ona też tam była
Ucieszyła sie ogromnie, gdy go tylko zobaczyła
Zapytała się, czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka
Odpowiedział jednym zdaniem: "Moje śliczne Ty kochanie!"
Ref. (2x)
Baśka miała fajny biust,
Ania styl, a Zośka coś co lubię.
Ela całowała cudnie,
nawet tuż po swoim ślubie
z Kaśką można było konie kraść
chociaż wiem
że chciała przeżyć ze mną swój pierwszy raz
Magda zło, Jolka mnie zagłaskałaby na śmierć
a Agnieszka zdradzała mnie
Ref:
PIĘKNE JAK OKRĘT
POD PEŁNYMI ŻAGLAMI
JAK KONIE W GALOPIE
JAK NIEBO NAD NAMI
Karolina w Hollywood
z Aśką nigdy nie było tak samo
Ewelina zimna jak lód,
więc na noc umówiłem się z Alą
wszystko mógłbym Izie dać,
tak jak Oli, ale one wcale nie chciały brać
Małgorzata, jeden grzech, aż onieśmielała mnie
a Monika była OK
Ref: x 2
Słuchajcie chłopoki będziecie żonaci
Będziecie sypiali z babami bez gaci /x2
Ref. Bo ja jestem furman, furman
Co zarobię to przefurgam
Bo ja jestem furman, furman /x2
No i dobra jest!
Pijcie chłopcy wódkę bo wódka nie woda
Składojcie się wszyscy bo jednego szkoda /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Jedzie Arab jedzie wielbłąd pod nim hasa
A on se ogląda swojego wielbłąda /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Maryś moja Maryś aleś ty niechluja
Boś mnie przy mej mamie trzymał za ramię /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Maryś moja Maryś chodź ze mną do lasa
A ja ci wśród gąszcz pokażę chrabąszcza /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Jechoł chłop na wozie koło mu skrzypiało
Chciał je naoliwić cosik mu urwało /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Chodź Kaśka nie ładno ale ma chałupe
Cztery morgi pola i szeroką głowę /x2
Ref. Bo ja jestem furman?
Starzy ludzie powiadali,
Że chachary wyzdychali.
A chachary żyją
I gorzałę piją,
Z góry spoglądają,
Wszystko w nosie mają.
Lata baba jak ta pszczoła,
Błyszczy w słońcu dupa gola.
Gdy chłopaków polubiła
To już majtek nie nosiła.
Jak podwiało jej spódniczkę
Pokazała chłopcom piczkę.
Każdy wie, że stara piczka
Jest najlepsza dla prawiczka.
Gdyby cipka była z uszkiem
Każdy by z niej pijał duszkiem.
Od marszałka do rekruta
Obciągała wszystkim druta.
Burdel w wojsku im zrobiła
Ale wszystkim dogodziła.
Chociaż wielu ja pieprzyło
Nic jej w majtkach nie ubyło.
Wszyscy brali ją jak chcieli
A mąż tylko przy niedzieli.
Babę pieprzysz, babę słodzisz
,Babie nigdy nie dogodzisz.
Jedna baba drugiej babie
Wsadziła do dupy grabie.
Każdy rolnik postępowy
Sam zapładnia swoje krowy.
Z tamtej strony Wisły Cyganeczka tonie
gdybym miał łódeczkę popłynąłbym do niej.
Nie mam ja łódeczki ani wiosełeczka
utonie, utonie moja Cyganeczka.
Przewieź mnie oj przewieź przewodniku młody
a ja ci zapłacę z tamtej strony wody.
Pieniędzy nie miała ani czym zapłacić
musiała, musiała swój wianeczek stracić.
Wianek utraciła gorzko zapłakała
lepiej żeby była przewoźnika nie znała.
Nad błękitnym nurtem dziewczyna siedziała
i o swoim wianku ciągle rozmyślała.
Z tamtej strony Wisły kukułeczka kuka
chodzi stary Cygan Cyganeczki szuka.
Popłynąłbym do niej przez te modre fale
nurt wody ją zabrał nie ujrzę jej wcale.
Wisła jest głęboka fale ją porwały
więcej Cyganeczki już nam nie oddały.
Znałem cyganeczkę Zosię
Kazali mi ją poślubić,
Lecz me serce nie pozwala
Mojej cyganeczki lubić, hej
Lecz me serce nie pozwala
Mojej cyganeczki lubić.
Na podwórzu , na podwórzu
Cztery kare konie stoją,
Lecz ty śliczna cyganeczko
Nigdy już nie będziesz moją, hej
Lecz ty śliczna cyganeczko
Nigdy już nie będziesz moją.
A jak mi się znudzi wreszczie
Kupię sobie konia w mieście,
Kupię konia i aksamit
I pojadę z cyganami, hej
Kupię konia i aksamit
I pojadę z cyganami.
Jadę w Polskę z taborami
Koniom grzywy wiatr rozwiewa,
A ja jadę z cyganami
I o cyganeczce śpiewam, hej
A ja jadę z cyganami
I o cyganeczce śpiewam.
Malowane na niebiesko okiennice
słoneczniki wyglądają na ulicę
na podwórzu kundel biały
pręży się jak bury kot
a twe oczy tak się śmiały
bo patrzyłaś mi wprost
nie wróżyłaś z mojej ręki nie pytałaś
wody dałaś, chleba dałaś, miodu dałaś
sad wiosenny mnie powiodłaś
między drzewa
i zacząłem swoją żenną piosnkę śpiewać:
Ref. 2x
Rzeki przepłynąłem
góry pokonałem
wielkim lasem szedłem
nocy nie przespałem
żeby ciebie spotkać
w małym kącie świata
żeby z tobą zostać
na calutkie lata.
Powiadają przyjaciele że za górą
powiadają przyjaciele że za rzeką
mieszka młoda pięknolica
która wróży z kart
to nie żadna czarownica
to jest tylko żar
czemu oni twoich czarów tak się bali
czemu oni czarownicą cię nazwali
czemu oni nie widzieli twej urody
czemu oni nie płynęli przez te wody.
Ref. 2x
Rzeki przepłynąłem
góry pokonałem
wielkim lasem szedłem
nocy nie przespałem
żeby ciebie spotkać
w małym kącie świata
żeby z tobą zostać
na calutkie lata.
Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał,
opowiedziałbym o swej miłości,
którą przeżyłem sam.
A co? A wszystko te czarne oczy,
gdybym ja je miał,
za te czarne cudne oczęta
serce, duszę bym dał.
Fajki ja nie palę, wódki nie piję,
ale z żalu, żalu wielkiego
ledwie co żyję.
A co? A wszystko te czarne oczy, ?
Ludzie mówią głupi, po coś ty ją brał,
po coś to dziewczę czarne, figlarne
mocno pokochał.
A co? A wszystko te czarne oczy, ?
1. Głęboka studzienka, głęboko kopana,
A przy niej Kasieńka jak wymalowana.
2. Przy studzience stała, wodę nabierała,
O swoim Jasieńku kochanku myślała.
3. Głęboka studzienka czy mam do cię skoczyć,
Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy.
4. Gdybym cię Jasieńku, w wodzie zobaczyła,
To bym ja za tobą do wody skoczyła.
5. Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek,
Com tobie uwiła ze samych różyczek.
6. Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka,
Daleko jest do dna i zimna tam woda.
7. Ucałuję listek szeroki, dębowy,
Razem z pozdrowieniem wrzucę, go do wody.
8. Zanieść go studzienko do Jasieńka mego,
Pozdrów go ode mnie - ja czekam na niego.
1. Stare baby powiadały,
że Hahary wyzdychały
Ref. A Hahary żyją i gorzołe piją
Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają
2. A mój dziadek był fryzjerem
golił ludzi glanc papierem
3.Moja ciocia z Ciechocinka
robi siusiu co godzinka
4.Co godzinka, co momencik,
bo mom mały instrumencik
5. Jedna baba drugiej babie
wsadziła do oka grabie
6. Baba krzyczy, baba wrzeszczy
a grabisko w oku trzeszczy
7. Jak jej grabie wyciągali
to jej oko rozerwali
8. A mój wujek był górnikiem
kopoł węgiel scyzorykiem
9. Nasypali babci soli
niech się babcia odpinkoli
Hej szalała szalała,
Hej rybecka za wodą
Ale jo nie bede,ale jo nie bede
Hej chłopoku za tobą
Ale jo nie bede, ale jo nie bede
Hej chłopoku za tobą.
Hej szalała szalała,
Hej bo sie jej pić chciało
Ale jo nie bede, ale jo nie bede
Hej bo chłopców niemało.
Ale jo nie bede, ale jo nie bede
Hej bo chłopców niemało.
Hej z kamienia na kamień,
Hej przeskakuje srocka
Tego chłopca kochom, tego chłopca kochom
Hej co mo corne łocka.
Tego chłopca kochom, tego chłopca kochom
Hej co mo corne łocka.
Hej z góry, z góry jadą Mazury
hej z góry, z góry jadą Mazury
jedzie, jedzie Mazureczek
wiezie, wiezie mój wianeczek ? rozmarynowy /x2
Przyjechał w nocy koło północy,
przyjechał w nocy koło północy.
puka , stuka w okieneczko
Otwórz, otwórz panieneczko koniom wody daj. /x2
Jakże ja mam wstać koniom wody dać,
Jakże ja mam wstać koniom wody dać,
kiedy mamcia zakazała,
żebym chłopcom nie dawała, trzeba jej się bać. /2x
Mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój,
mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój,
pojedziemy w obce kraje
tam są inne obyczaje, malowany wóz. /x2
Przez wieś jechali, ludzie gadali,
przez wieś jechali, ludzie gadali,
cóż to, cóż to za dziewczyna
cóż to, cóż to za jedyna jedzie z chłopcami. /x2
Hej, tam gdzieś znad czarnej wody, siada na koń ułan młody,
czule żegna się z dziewczyną, jeszcze czulej z Ukrainą.
Hej, hej, hej, sokoły,
A omijajcie góry, lasy, doły,
dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku,
mój stepowy skowroneczku,
Hej, hej, hej sokoły,
A omijajcie góry, lasy, doły,
dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku,
mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń!
Pięknych dziewcząt jest niemało, lecz najwięcej w Ukrainie,
tam me serce pozostało, przy kochanej mej dziewczynie.
Hej, hej, hej, sokoły...
Ona biedna tam została, przepióreczka moja mała,
a ja tutaj w obcej stronie, dniem i nocą tęsknię do niej.
Hej, hej, hej, sokoły...
Żal, żal, za dziewczyną, za zieloną Ukrainą,
żal, żal, serce płacze, już jej więcej nie zobaczę
Hej, hej, hej, sokoły...
Wina, wina, wina dajcie, a jak umrę pochowajcie
na zielonej Ukrainie przy kochanej mej dziewczynie.
1.Heca, heca koło pieca ciele mnie pobodło,
Matula mnie smarowali, ale nie pomogło,
Jakem służył u kowola, uczyłem się dymać,
Kowol wylozł na kowolkę, a jo musioł trzymać.
Ref.I jo se tyż musioł, bo mi się poruszoł,
Hej mości panowie, kapelusz na głowie.
I jo se musiała, bo mi się ruszała,
Hej mości panowie, chusteczka na głowie.
2.Rano wstaje, krowom daje, i ubirom chodoki,
Biere koszyk i motyke, ide kopać zimnioki.
A jo za nią do pszenicy, a jo za nią do żyta,
Bo jo myśloł, że to panna, a to była kobita.
Ref.I jo se tyż musioł.....
3.Już nie bede tako głupio, jak w zeszło niedziele:
Chłopcy majtki mi ściągali, a jo stoła jak ciele.
Posłuchajcie tej powieści, posłuchajcie ludzie:
Jak se chłopok nie sprubuje, do ślubu nie pójdzie.
Ref.I jo se tyż musioł.....
Razu pewnego ja się wybrałem,
Piękną dzieweczkę ja zapoznałem
Z początku miała minę surową,
Lecz ja jej rzekłem i to i owo.
I to i owo i tu i tam,
A co jej rzekłem nie powiem wam.
A ja jej rzekłem miła dzieweczko,
Chodź usiądziemy sobie nad rzeczką,
Potem pojedziesz łódką sportową
I zobaczymy i to i owo.
I to i owo i tu i tam,
Co zobaczymy nie powiem wam.
Ledwie dzieweczka do łódki wsiadła,
Ruszyła wiosłem, do wody wpadła,
Nogami w górę, a na dół głową,
I zobaczyłem i to i owo
I to i owo i tu i tam,
Co zobaczyłem nie powiem wam.
A, że ja byłem chłopak morowy,
To wyciągnąłem dzieweczkę z wody,
Wszystko mi dała, daję wam słowo,
nawet mi dała i to i owo.
I to i owo i tu i tam,
Co mi dała nie powiem wam
Ja do lasu nie pojadę,
Niech se jedzie ojciec sam,
Ja se wolę potańcować
Bo tam ładne panny są/x2
Ja do lasu nie pojadę,
Bo ja mała chłopczyna,
Drzewo by mnie przywaliło,
Płakałaby dziewczyna/x2
Ja do lasu nie pojadę,
Bo ja wilków się boję,
Wolę kupić buteleczkę,
Iść do dziewczyny swojej /x2
Ja do lasu nie pojadę,
Niech pojedzie za mnie brat,
Ja ze swoją ukochaną
W szeroki wyruszę świat/x2
Ja do lasu nie pojadę
Niech se jadą dworzanie
Co na wozy nie zabiorą
To zabiorą na sanie/x2
Jestem sobie Rzeszowianka, faj duli, taj duli, faj,
mam fartuszek po kolanka, faj duli, faj duli, faj.
A spódniczkę jeszcze wyżej faj duli, faj duli, faj,
żeby chłopcom było bliżej faj duli, faj duli, faj.
Kiedy idę do kościoła, faj duli, faj duli, faj,
pełno chłopców mam dokoła faj duli. faj duli, faj.
Na jednego zerknę oczkiem, faj duli, faj duli, faj,
a drugiego tracę boczkiem, faj duli, faj duli, faj.
Z trzecim pójdę rwać jabłuszka, faj duli, faj duli, faj,
z czwartym pójdę spać do łóżka, faj duli, faj duli, faj.
A piątemu dam buziaka, faj duli, faj duli, faj,
a szóstemu dam kopniaka, faj duli, faj duli, faj.
Ludzie mówią że ja mała faj duli, faj duli, faj,
a ja chłopcom bym dawała faj duli, faj duli, faj.
Każda ładna Rzeszowianka, faj duli, faj duli, faj,
ma fartuszek, - nie ma wianka, taj duli, faj duli, faj.
1.
Bramą przy gościńcu,
z góry od lat dziesięciu,
nikt nie przechodził,
pies ani złodziej.
Pasterz grał na fujarce,
i jak to zwykle w bajce,
śnił że z daleka,
złocista kareta
gościńcem mknie.
ref.
Czy tędy nie jechała,
kareta moja mała,
moja tęsknota,
kareta złota./2x
2.
Boso o białej rosie,
fujarkę wziął i poszedł,
na miejskich brukach,
karety szukać.
Mijają już jesienie,
nie spełnią się marzenia,
bo na tym świecie
o złotej karecie,
nie słyszał nikt.
ref.
Czy tędy nie jechała,
kareta moja mała,
moja tęsknota,
kareta złota./2x
Którędy, którędy droga do Poręby,
Bo mi Porębianka obiecała gęby /bis
Obiecała gęby, obiecała pyska,
Którędy, którędy do Poręby ściska /bis
Pijali, pijali Ci nasi ojcowie,
I my też będziemy, bo mi ich synowie /bis
U mojego teścia orzechy na kupce,
Nie pójdę do domu, jak se nie za tańczę /bis
Nikogo mi nie żal ino Mikołaja,
Odsedzoł zimnioki, poparzył se boki /bis
Jakeś mnie nie chciała, to teraz nie żałuj,
Podnieś mi koszulę, w plecy mnie pocałuj /bis
Teściowo, teściowo, nie otwieraj gęby,
Bo wezmę kamienia, wybiję Ci zęby /bis
Spodobały mi się, u Marysi cysie,
U jelenia rogi, u dziewczyny nogi /bis
Z tamtej strony jeziora
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
Nie byli to ptaszkowie
Tylko trzej braciszkowie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Jeden mówi: ? Tyś moja ?
Drugi mówi: ? Jak Bóg da ?
A trzeci mówi: ? Moja najmilejsza,
Czemu Tyś mi taka smutna ? ?
A trzeci mówi: ? Moja najmilejsza,
Czemuś Tyś mi taka smutna ? ?
? Jakże nie mam smutna być ?
Za starego każą iść
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ?
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ?
Z tamtej strony jeziora
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
Osiemnaście wiosenek miała
Oczy niebieskie blond włosy/x2
Marianką się nazwała/x2
Marianka raz o północy
Poznała chłopca takiego /x2
Który miał czarner oczy /x2
Oczy czarne,słodkie usteczka,
Od pierwszej chwili wejrzenia,/x2
Kochała go dzieweczka/x2
Gdy go poznała list napisała
Przyjdz na dziewiątą na randkę/x2
Ja będę cie czekałą/x2
Janek przyszedł wzioł ją w ramiona
A ona drżąca szepnęła /x2
Janku jam twoja żona/x2
Lecz nie długo w tym szczęściu trwali
Bo kochanemu Jankowi/x2
Do wojska isc kazali /x2
Janek poszedł kapralem został
Chodz bohatersko wojował/x2
Trzy kule w piersi dostał/x2
Gdy Marianka wieśc te dostała
Padła na ziemie zemdlona /x2
Janku jam cie kochała /x2
1. Hej z góry z góry jadą mazury
Jedzie, jedzie Mazureczek
wiezie, wiezie mi wianeczek
Roz-rozmarynowy /2x
2. Przyjechał w nocy koło północy
Stuka puka w okieneczko
otwórz, otwórz panieneczko
Koniom wody daj /2x
3. Jakże ja mam wstać koniom wody dać
Kiedy mamcia zakazała
żebym chłopcom nie dawała
Trzeba jej się bać / x2
4. A ty się nie bój, siadaj na koniu,
Pojedziemy w obce kraje,
Tam są inne obyczaje,
Malowany wóz.
5. Przez wieś jechali, ludzie pytali,
Co to, co to za dziewczyna?
Co to, co to za jedyna?
Jedzie z chłopcami
To był maj
Pachniała Saska Kępa
Szalonym zielonym bzem
To był maj
Gotowa była ta sukienka
I noc się stawała dniem
Już zapisani byliśmy w urzędzie
Białe koszule na sznurze schły
Nie wiedziałam
Co ze mną będzie
Gdy tamtą dziewczynę
Pod rękę ujrzałam z nim
Małgośka mówią mi
On nie wart jednej łzy
On nie jest wart jednej łzy
Małgośka wróżą z kart
on nie jest grosza wart
a weź go czart weź go czart
Małgośka tańcz i pij
A z niego sobie kpij, a z niego kpij, sobie kpij
Jak wróci powiedz nie, niech zginie gdzieś na dnie
hej głupia ty, głupia ty, głupia ty
Jesień już
Już palą chwasty w sadach
I pachnie zielony dym
Jesień już
Gdy zajrzę do sąsiada
Pytają mnie czy jestem z nim
Widziałam biały ślub
Idą święta
Nie słyszałam z daleka słów
Może rosną
Im już pisklęta
A suknia tej młodej
Uszyta jest z moich snów
Małgośka mówią mi
On nie wart jednej łzy (...)
My, Cyganie, co pędzimy z wiatrem,
my, Cyganie, znamy cały świat.
My, Cyganie, wszystkim gramy,
a śpiewamy sobie tak:
Ore, ore, szabadabada amore
Hej, amore szabadabada,
O muriaty, o szagriaty
Hajda trojka na mienia.
Kiedy tańczę - niebo tańczy ze mną,
kiedy gwiżdżę - gwiżdże ze mną wiatr.
Zamknę oczy - liście więdną,
kiedy milknę - milczy świat.
Ore, ore, szabadabada amore?
Gdy śpiewamy - słucha cała ziemia.
gdy śpiewamy - słucha cały świat.
Niechaj każdy z nami śpiewa,
niech rozbrzmiewa piosnka ta:
Ore, ore, szabadabada amore?
Będzie prościej, będzie jaśniej,
całą radość damy wam.
Będzie prościej, będzie jaśniej
gdy zaśpiewa każdy z was:
Ore, ore, szabadabada amore?
Cieszcie się dziewczyny,
Cieszcie się do woli,
Wróci kowal z kuźni,
To was zadowoli.
Ref. 2x
I znowu nieprzespana noc,
(i nieprzespana noc)
I znowu zmarnowany dzień,
( zmarnowany dzień)
Czas życia krótki,
(oj życia krótki)
Napijemy się wódki.
(napijemy się).
Co to za gospodzarz
Co nie ma chałupy
Co to za dziewczyna
Co nie daje wina
Ref. 2x
I znowu nieprzespana noc,
(i nieprzespana noc)
I znowu zmarnowany dzień,
(zmarnowany dzień)
Czas życia krótki,
(oj życie krótki)
Napijemy się wódki.
(napijemy się)
Nikogo mi nie żal
Tylko Mikołaja
odcedzał pierogi
poparzył se nogi
Ref. 2x
I znowu nieprzespana noc,
(i nieprzespana noc)
I znowu zmarnowany dzień,
(zmarnowany dzień)
Czas życia krótki,
(oj życia krótki)
Napijemy się wódki.
(napijemy się)
1) Na naszym podwórku, gdzie słoneczko świeci
jest taka maszynka do robienia Dzie...
...wczyno kochana, pokaż mi kolana
A ja jako zdrajca pokażę ci Ja..
...dą wozy, jadą, z góry i pod górę
Lubie takie dziewczę co ma dużą.. Juhu!!!
Dzióbią ptaszki, dzióbią owies i pszenicę
Lubie takie dziewczę co ma dużą...
Pisało w gazecie o pewnej kobiecie
Która w Ameryce pokazała Cy....
...namon kupiłem - drogo zapłaciłem
Połowę wypiłem, resztę wyrzuciłem.
Ref: Hej Julianna, jedyna aż do rana
Hej Julianna jedyna całą noc. x2
2) Jeśli mam pieniążki to papieroski palę
A jak nie mam to zbieram po kanale.
Jeśli mam pieniążki ciasteczka sobie chrupię
A jak nie mam to skrobię się po głowie!
Ref.: Hej Julianna... x2
3) Panny jak to panny - zeszły się do kupy
Każda swoje majtki naciągła na głowę.
Na głębokim stawie panny się kąpały
Na suchej gałęzi wszystko powieszały.
Ref.: Hej Julianna.../x2
4) Filip jak to Filip - do wszystkiego śmiały
Poruszył gałęzią - majtki pospadały
Poszła na komendę meldować posłusznie
Że Filip bałamut wypieścił niesłusznie
A młody komendant wcale jej nie słuchał
Przewrócił na ławę, jeszcze raz... Juhu!!!
Ref.: Hej Julianna.../x2
Pognała wołki na bukowinę,
Wzięła ze sobą skrzypki jedyne
l grała, śpiewała,
Swoje siwe, siwe wołki pasała.
Pasła je, pasła, aż pogubiła:
"Cóż ja, nieszczęsna, będę robiła?!"
Więc chodzi i płacze:
"Już ja swoje siwe wołki potracę".
Usłyszał Jasio płacz, narzekanie,
Przyleciał do niej na to płakanie:
"Dziewczyno, cóż ci to,
Pewnie twoje siwe wołki zabito?"
O, gdybyś moje wołki odnalazł
Dałabym ja ci buziaka zaraz,
Oj zaraz, oj zaraz,
Siedemdziesiąt siedem razy raz po raz.
Poleciał Jasio na Bukowinę,
Odnalazł wołki, prosił dziewczynę:
"Dziewczyno, wołki masz,
Obiecałaś dać buziaka, daj zaraz".
1. Siwy koń, siwy koń jeszcze nie siodłany,
daje mu dziewczyna owies podsiewany.
Chyba byś dziewczyno rozumu nie miała,
żebyś konisiowi owies podsiewała.
Polo sie Ropczyce, aż sie popiół sypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie.
2. Szumiała leszcena jak się rozwijała,
hej dziewczyna płakała jak się wydawała.
Nie siejże leszczyno i rozwijaj się,
nie płaczże dziewczyno i nie wydawaj się.
Polo sie Ropczyce, aż sie popiół sypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie.
3. Ni ma to, ni ma to jak diabełki w piekle,
łożno sie opije i lezy se w cieple.
Księdzem być, księdzemy być kozała mi mała,
żeby zakonnicą nie została sama.
Polo sie Ropczyce, aż sie popiół sypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie,
jo se Ropczycanke popiołem posypie.
Przepijemy naszej babci domek cały, domek cały, domek mały
i kalosze i bambosze i sandały.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Przepijemy nasze babci gacie w kratę, gacie w kratę, gacie
w kratę takie duże, barchanowe i włochate.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Przepijemy naszej babci kredens stary, kredens stary,
kredens stary i dywany i nocniczek oraz gary.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś
Przepijemy naszej babci szlafrok z łatą szlafrok z łatą, szlafrok
z łatą zobaczymy co staruszka powie na to.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś
Przepijemy naszej babci złote zęby, złote zęby, złote zęby
i zrobimy nasze babci dupę z gęby.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Przepijemy naszej babci wszystko w domu, wszystko w domu,
wszystko w domu, przepijemy naszą babcię po kryjomu.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Przepijemy naszej babci domek śliczny, domek śliczny,
domek śliczny i zrobimy z tego domku dom publiczny.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Przepijemy naszej babci sztuczną szczękę, sztuczną szczękę,
sztuczną szczękę i skończymy śpiewać tą piosenkę.
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.
Logowanie
REJESTRACJA |
Przypomnij hasło
- * pola wymagane
